piątek, 4 października 2013

Kremy przeciwzmarszczkowe- warto przepłacać??



Jestem młodą dziewczyną… jednak żyję z przekonaniem, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Tak jest przede wszystkim w sprawie zmarszczek na mojej twarzy. Nie mam ich za wiele, prócz paru mimicznych, lecz uważam, że łatwiej zniwelować te drobne, niż za jakiś czas walczyć z o wiele większymi.


Przez ostatnie 2 lata przetestowałam sporo kremów droższych oraz tych tańszych. Nigdy nie stosowałam kremu droższego niż 80 zł, bo wiadomo, że moja dwudziestoparoletnia twarz nie jest aż w tak złym stanie, abym zdesperowana sięgała po drogie środki.


Kremy Loreal'a RevitaLift Complete, Garnier'a Skin Renew, oraz Avon'u Anew okazały się klapą. Nie usuwały zmarszczek, niektóre sprawiały nawet, że twarz była zaczerwieniona, oraz powstawały nowe zaskórniki.


Pewnego dnia postanowiłam przetestować krem Celia, który kosztuje w granicach 4-6 złotych. Sięgnęłam po kilka serii:+40,+50 i +60, chcąc sprawdzić efekty działania… i ku mojemu zdziwieniu były zaskakujące!!! 
Zmarszczki naprawdę się wygładziły, a moja skóra skłonna do trądziku w ogóle się nie podrażniła. Dla niektórych kobiet minusem może okazać się tłusta konsystencja i chwilowe świecenie się buzi po aplikacji. Stosuję go ponad pół roku (nawet jako bazę pod makijaż, mimo, że krem jest przeznaczony na noc) i póki co nie planuję żadnych zmian w tym zakresie. 
Wątpię, aby krem zdziałał coś na twarzy prawdziwej 50-latki, jednak z drobnymi zmarszczkami mimicznymi czy kurzymi łapkami u dwudziestolatki daje sobie radę znakomicie!!!




Myślę, że niewarto inwestować w drogie kremy mając 20-30 lat. Proste, ogólnodostępne produkty w zupełności powinny nas zaspokoić, tym bardziej, że na buzi zdecydowanie lepiej sprawdzają się naturalne oleje, ale o tym już w innym poście :-).


P.S. Niedawno widziałam artykuł na facebook’u u vlogerki Szusz, o tym jak kobiety testowały drogie kremy przeciwzmarszczkowe i najzwyklejszy niebieski, tradycyjny Nivea. Okazało się, że i jeden (ten za parę złotych) i drugi (za kilkaset) dają te same rezultaty. Więc czy na pewno chcesz przepłacać??

4 komentarze:

  1. Zgadzam sie z Toba w 100%, ja uzywam krem za £4 i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawy post :)
    + w wolnej chwili zapraszam do siebie, zachęcam też do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Według mnie kremy tej firmy są super ! Tańsze nie znaczy gorsze ! ;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwacja za obserwację ♥

Dziękuję za komentarze!

Zostaw link do swojego bloga- chętnie wpadnę :-).